CHOPIN 2010
  • Obchody Roku Chopinowskiego

    Kalendarium, czyli źródło wiedzy o tym co, gdzie i kiedy w Roku Chopinowskim:

    • wydarzenia: koncerty, wystawy, spektakle i inne
    • relacje
    • rozmowy
    • Kordegarda CHOPIN 2010
    więcej >
     
  • Baza wiedzy

    Skarbnica informacji o życiu i twórczości Fryderyka Chopina:

    • quizy i ciekawostki
    • rekomendowane nagrania
      i publikacje
    • materiały edukacyjne
    • ikonografia
    • prezentacja miejsc chopinowskich
    • kierowanie do kompetentnych źródeł
    więcej >
     
  • Chopin dzieciom

    Serwis będący pomocą
    we wprowadzaniu dziecka w świat muzyki Fryderyka Chopina:

    • interaktywne gry i zabawy
      dla najmłodszych
    • wskazówki dla rodziców
    więcej >
     
  • Inter:akcje

    Działania społecznościowe związane
    z obchodami Roku Chopinowskiego.

    więcej >
     
  • Program TV

    Archiwalne odcinki programu telewizyjnego Chopin2010.pl emitowanego przez TVP1.

    więcej >
     
  • Biuro obchodów CHOPIN 2010

    Platforma komunikacji między instytucjami, dziennikarzami
    i organizatorami wydarzeń jubileuszowych. Oficjalne informacje o:

    • minionych, obecnych i planowanych działaniach Biura
    • artOfertach: mobilnych projektach artystycznych
    • chopinowskich ofertach turystycznych
    • Biuro Prasowe Chopin 2010
    więcej >
     
  • Konto na CHOPIN2010.pl

    Ładowanie...

    ###LABEL_LOGIN_FAILED###

    Spróbuj ponownie

    Rejestracja na portalu chopin2010.pl umożliwiająca użytkownikom:

    • jednoczesne logowanie
      do wszystkich serwisów chopinowskich
    • dodawanie i aktualizowanie wydarzeń związanych z Rokiem Chopinowskim
    • tworzenie własnej listy wydarzeń i drukowanie jej w użytecznym formacie
    • otrzymywanie newslettera
      i udział w konkursach
      z atrakcyjnymi nagrodami
    ...
    więcej >
     

Wyszukiwarka

Patroni honorowi

więcej >
 

Mecenasi

więcej >
 

Partnerzy

więcej >
 
  Grudzień  
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
Paryż, Kalkbrenner, Des-dur
Paryż. Chopin w liście do Tytusa Woyciechowskiego: „Paryż jest to wszystko, co chcesz — możesz się bawić, nudzić, śmiać, płakać, wszystko robić, co Ci się podoba, i nikt na Cię nie spojrzy, bo tutaj tysiące toż samo robiących co Ty — i każdy swoją drogą. Jakoż nie wiem, czy gdzie więcej pianistów jak w Paryżu – nie wiem, czy gdzie więcej osłów i więcej wirtuozów jak tu. Trzeba Ci wiedzieć, że przyjechałem tutaj z bardzo małymi rekomendacjami. Malfati dał mi list do Paera, kilka listów z Wiednia miałem do editorów, i na tym koniec. Albowiem w Studgardzie, gdzie mnie doszła wiadomość o wzięciu Warszawy, tam dopiero zupełnie zdecydowałem się udać w ten inny świat. Przez Paera, który tu jest dworskim kapelmajstrem, poznałem Rossiniego, Cherubiniego itd., Baillota itd. Przez niego także poznałem Kalkbrennera. Nie uwierzysz, ile byłem ciekaw Herza, Liszta, Hillera itd., wszystko to są zera przeciw Kalkbrennerowi. Przyznam Ci się, że jak Herz grałem, ale chciałbym grać jak Kalkbrenner. Jeżeli Paganini perfekcja, to Kalkbrenner paralel jemu, ale w zupełnie innym rodzaju. Trudno Ci opisać jego kalm [spokój], jego dotknienie czarujące – równość niesłychana i to mistrzostwo malujące się w każdej nocie jego – jest to olbrzym depczący Herzów, Czernych itd., a tym samym i mnie. — Cóż się dzieje? — Prezentowany Kalkbrennerowi, prosi mnie, żeby mu coś zagrać. Rad nie rad, nie słysząc go wprzód, a wiedząc, jak Herz gra, zdjąwszy pychę z serca siadam. Zagrałem mój e-moll, którego nadreńscy Lindpaintnerowie, Bergi, Stuntze, Schunki i cała Bawaria odchwalić się nie mogła. Zadziwiłem Pana Kalkbr., który natychmiast adresował mi pytanie, czym nie uczniem Fielda, że mam grę Cramerowską, a uderzenie Fieldowskie. — (Ucieszyło mnie to w duszy), a jeszcze bardziej, gdy usiadłszy do fortepianu Kalkbr., chcąc się przede mną wysadzić, omylił się i musiał ustać! Ale też trzeba było słuchać, jak zrobił repryzę; nic podobnego nie myślałem. Od tego czasu codziennie widujemy się, albo on u mnie, albo ja u niego — a poznawszy mię dobrze, robi propozycją, żeby trzy lata u niego się uczyć, a zrobi ze mnie coś bardzo, bardzo. Powiedziałem mu, że wiem, ile mi nie dostaje, ale że go nie chcę naśladować i 3 lata za dużo. Tymczasem przekonał mnie, że mogę ślicznie grać, kiedym natchniony, a kiepsko, kiedy nie – rzecz, która mi się nigdy nie zdarza.” I dalej chwali się: „trzeba Ci wiedzieć, że już tu mam między artystami ogromne imię (...) daję koncert 25 grudnia. Baillot, ów sławny rywal Paganiniego, gra, Brodt, sławny oboista, ja daję mój f-moll. Wariacje B-dur, na które odebrałem przed paru dniami z Kassel od jednego Niemca, zaantuzjazmowanego [!] tymi Wariacjami, dziesięcioarkuszową recenzję, gdzie po ogromnych przedmowach przystępuje do rozbioru onych takt za taktem — tłomaczy, że to nie są wariacje jak każde inne, tylko że to jest jakieś fantastyczne tableau [obraz]. — Na drugą Wariację mówi, że Don Juan z Leporellem biega, na 3-cią, że ściska Berlinkę, a Mazetto w lewej ręce się gniewa — a na Adagia 5-ty takt powiada, że Don Juan całuje Zerlinkę w Des-dur. Plater  pytał mi się wczoraj, gdzie ona ma ten Des-dur itd. (...) Prócz tego gram z Kalkbrennerem na dwa fortepiany z akompaniamentem 4 innych jego Marsza suicie d'une Polonaise. Jest to szalona myśl. Jeden jest ogromny pantalion, który się Kalkbrennerowi, a drugi malutki monokordowy, ale donośny jak dzwoneczki żyrafek, co do mnie należy, a tamte cztery duże jak orkiestra.” Komentuje również widziane opery: „Jeżeli kiedy był jaki przepych na teatrze, to nie wiem, czy dochodził stopnia przepychu Robert le Diable, nowiutkiej 5-cioaktowej opery Mayerbera, co Crociato pisał. To arcydzieło nowej szkoły — gdzie diabły (chóry ogromne) przez tuby śpiewają, gdzie dusze z grobów powstają, ale nie tak, jak w Szarlatanie, tylko po 50, 60 grupowane, gdzie diorama na teatrze, gdzie na końcu interieur [wnętrze] kościoła widać i cały kościół na Boże Narodzenie czy Wielkanoc w świetle z mnichami i wszystką publicznością w ławkach, z kadzidłami, co większe: z organami, których głos na scenie czaruje i zadziwia, i całą orkiestrę nieledwie pokrywa — nic takiego nigdzie nie będą mogli wystawić. — Mayerber się unieśmiertelnił!” Pod koniec dopisuje: „Mieszkam Boulevard Poissonière Nro 27 (...) Fortepiany Pleyelowskie non plus ultra.”
  • Wariacje B-dur op. 2 na temat La ci darem la mano – Internetowe Centrum Informacji Chopinowskiej (NIFC)

Powiązania

 

Mój młyn
Paryż. Chopin zaczyna list do rodziny, który będzie pisał przez dwa tygodnie: „Nie wierzcie nigdy złym pogłoskom, bo dużo ludzi na świecie, którzy szczęścia widzieć nie mogą spokojnie.” I dalej: „Już zaczynam mój młyn. Dziś tylko jedną dałem lekcję, pani Rothschild, a dwie odprosiłem, bom miał co innego do roboty. Moje nowe Mazurki wyszły w Berlinie u Sterna, więc nie wiem, czy do Was dojdą; Wy, co zwykle w Warszawie z Lipska macie muzykę. Nikomu nie są przypisane. Teraz chciałbym skończyć Sonatę z wiolonczelą, Barkarolę i coś jeszcze, co nie wiem, jak nazwę, ale wątpię, żebym miał czas, bo już się rwetes zaczyna. Mnóstwo mam pytań, czy koncertu nie dam — ale wątpię. Liszt przyjechał z prowincji, gdzie dawał koncerta, zastałem dziś jego kartę w domu. Meyerbeer jest tu także.”
  • Sonata g-moll op. 65 – Internetowe Centrum Informacji Chopinowskiej (NIFC)

  • Barkarola Fis-dur op. 60 – Internetowe Centrum Informacji Chopinowskiej (NIFC)

  • Jean-Jacques Eigeldinger Chopin – pedagog – CHOPIN.PL

Powiązania